piątek, 5 maja 2017

Wiosenie

Wiosna zaskoczyła nas niezwykłą swą urodą. Mówię "zaskoczyła" ponieważ tutejsza pogoda raczej daje nam w kość, przeważnie pada a właściwie leje i wieje.
A tu nagle niebo bezchmurne, nieziemski błękit, ptaki śpiewają obłędnie, nawet pies sąsiadów, który nienawidzi wszystkich przechodzących obok jego własnego podwórka, a jest ich niewielu, ja i  może dwie inne osoby. Ludzie tutaj raczej poruszają się samochodami.
No więc ten pies jakoś tak szczeka bo szczeka. Trochę. Tak, żeby zaznaczyć swoją obecność. Ale nie ma w tym szczekaniu takiej zajadłości, którą przejawia zimą lub w paskudny dzień. Strach przejść obok bo płotek tak jakby symboliczny, a pies duuuży i czarny.
Ewidentnie wiosna 
Kocham psy, sama jednego mam, a na podwórku to nawet trzy biegają i uwielbiam je. Przed tym jednak czarnulkiem czuję respekt. Przemawiam do niego cichutko, kiedy tak ujada, jak to do faceta z nerwicą i jak gdyby trochę zaczyna mnie tolerować.
Pewności jednak nie mam. 
Nie wiem nawet czy to facet czy suka. Z góry założyłam nawet nie zastanawiając się nad tym, że pies, przez tą zajadłość właśnie, ale czy kobiety czasami nie są bardziej? Zajadłe oczywiście.
 Wiadomo, psychologiczne podejście do osobnika jest zróżnicowane w zależności od płci, ale jak się temu przyjrzeć jak to skacze i chce mnie zjeść.
Jutro zrobię mu fotkę, mam nadzieję, że ujdę z życiem.

Póki co zrobiłam parę zdjęć krówkom



 i jelonkowi, który zawitał na nasze podwórko.
Bezpiecznie i bez szczekania




A i baran się
 trafił, dobrze, że za ogrodzeniem


niedziela, 30 kwietnia 2017

Szydełkowy obrus

Wreszcie zabrałam się do zrobienia szydełkowego obrusa. Ma być duży i okrągły.
Początek wygląda tak:



mam nadzieję, że zapału mi wystarczy.

05.05.2017
Obrus rośnie...😃




Niebieska bluzeczka też skończona

Dawno już skończyłam robić niebieską bluzeczkę, której wzór podejrzałam u Maranty.
Rzeczywiście jest bardzo ładna, i co ważne, robi się ją łatwo i przyjemnie.



zrobiłam też różową tym wzorem, na prezent dla ulubionej kuzynki Bożenki <3


Teraz robię także podobną dla siostry Barbary


Czarna Echo Flower gotowa

Nie było mnie długo, jednak nie próżnowałam. Skończyłam czarną Echo Flower





 podgoniłam znacznie słoneczną Aeolian. Koraliki mnie wykańczają, ale dla pięknego efektu staram się wytrzymać odkładając co jakiś czas robótkę dla innych projektów, działa odświeżająco 😊




piątek, 17 lutego 2017

Echo Flower zakończona

Dotarłam szczęśliwie do końca
Chusta  Echo Flower 
Rozmiar: 134 cm X 57 cm
Zdjęcia nie pokazują prawdziwej urody tej chusty. Muszę kupić aparat fotograficzny bo telefon marnie oddaje rzeczywistość.












poniedziałek, 13 lutego 2017

Bluzeczka podejrzana u Maranty

Zrobiłam zamach na bluzeczkę, która dawno wpadła mi w oko na blogu Maranty


tutaj jest dokładnie opisana.
Wygląda pięknie.

A oto moje początki


robiona od góry, rękawki już są.
 Teraz mam z górki.
Dziewczyny na forum mówiły,że robi się ją przyjemnie..
I faktycznie tak jest.

wtorek, 31 stycznia 2017

Gość z sąsiedztwa

Ale fajne odwiedziny dzisiaj mieliśmy
Pierwszy gość przywędrował zza płota, który wcześniej sforsował


Niestety nie przedstawił się, ale jak widać gołym okiem - kucyk.
Właścicielka biegała za nim dookoła naszego domu, a on uważał, że to dobra zabawa i uciekał ile sił w małych nóżkach, a wierzgał przy tym jak poważny, duży koń 😃.
Płot już naprawiony i kucyk dostępu nie ma do taaaakiej smacznej trawki.

Drugi gość