piątek, 17 lutego 2017

Echo Flower zakończona

Dotarłam szczęśliwie do końca
Chusta  Echo Flower 
Rozmiar: 134 cm X 57 cm
Zdjęcia nie pokazują prawdziwej urody tej chusty. Muszę kupić aparat fotograficzny bo telefon marnie oddaje rzeczywistość.












poniedziałek, 13 lutego 2017

Bluzeczka podejrzana u Maranty

Zrobiłam zamach na bluzeczkę, która dawno wpadła mi w oko na blogu Maranty


tutaj jest dokładnie opisana.
Wygląda pięknie.

A oto moje początki


robiona od góry, rękawki już są.
 Teraz mam z górki.
Dziewczyny na forum mówiły,że robi się ją przyjemnie..
I faktycznie tak jest.

wtorek, 31 stycznia 2017

Gość z sąsiedztwa

Ale fajne odwiedziny dzisiaj mieliśmy
Pierwszy gość przywędrował zza płota, który wcześniej sforsował


Niestety nie przedstawił się, ale jak widać gołym okiem - kucyk.
Właścicielka biegała za nim dookoła naszego domu, a on uważał, że to dobra zabawa i uciekał ile sił w małych nóżkach, a wierzgał przy tym jak poważny, duży koń 😃.
Płot już naprawiony i kucyk dostępu nie ma do taaaakiej smacznej trawki.

Drugi gość

Aeolian Shaw by Elizabeth Freeman

Odważyłam się i zrobiłam wreszcie tę przepiękną chustę, którą niektórzy nazywają królową chust.
Rzeczywiście piękny ażur.Schemat Tutaj
Jak to zwykle u mnie, mam zdjęcie tylko jednej chusty wykonanej tym wzorem.


W sumie zrobiłam dotychczas cztery i zapewne na tym nie koniec.
Ta, która jest na zdjęciu jest w wersji bez koralików, spieszyłam się, bo to prezent.
Inne miały koraliki. Jedną nawet mam dla siebie, ale zdjęcie zamieszczę później. Teraz jestem w innym miejscu, a chusta pilnuje chałupy.
Jak zazwyczaj jest wykonana z włóczki Nako i pięknie się zblokowała.

Chwalę się

Jeszcze nie pokazałam mojej Axy. 
Oto kochany łobuz


Robi się...

Miała być czapka,


 ale ponieważ zimy tu nie widać tylko jakby zielony listopad trwał i trwał, to będzie z niej pojemnik na robótkowo, muszę tylko poszerzyć i spłaszczyć dno😉


Robi się też chustę Echo Flower (schemat dostępny jest Tutaj), wczoraj wieczorem zaczęłam i trudna nie jest 







poniedziałek, 30 stycznia 2017

Bourton on the Water

Byłam w tej miejscowości z moim synem i synową. Wrażenie fantastyczne. Samo miasteczko ot takie jak to w Anglii, stare domostwa, gdzieniegdzie jakiś sklep w nowszym stylu, nie bardzo pasującym do tamtejszej atmosfery. Ceny w nich...turystyczne.
Przeczytałam, że na dwa lata przed wybuchem II wojny światowej ukończono tam prace nad modelem wsi Bourton-on-the-Water wykonanym w skali 1:9 i umieszczonym… w samej wsi.
A w tym modelu umieszczono....pomniejszony model wsi.
A w tym kolejnym pomniejszonym modelu wsi umieszczono...pomniejszony model wsi i tak dalej.

to jest taki efekt jak na tym zdjęciu, które znalazłam w sieci